Fundacja Paragraf

Odpowiedź fundacji

Leszek Bubel
redaktor naczelny tygodnika
„TYLKO POLSKA”

Prezes Zarządu Fundacji Paragraf
Brzoskwiniowa 13, 04-782 Warszawa
tel. 516 219 698
e-mail: lb1957@o2.pl
Konto: 33 1090 2590 0000 0001 2206 5076
NIP: 9522125490

 

Warszawa, dnia 27 listopada 2017 r.

 

Szanowny Pan

Piotr Barczak

Kancelaria Adwokacka

  1. Piękna 15 lok. 15

00-549 Warszawa

 

W związku z Pana wezwaniem z dnia 2 listopada 2017 roku, skierowanym w imieniu Pani Judyty Papp do Fundacji Paragraf informuję, co następuje:

  1.  W sprawie publikacji zdjęcia Pana Mocodawczyni na stronie internetowej Fundacji wskazać należy, że zdjęcie to jest wizerunkiem osoby publicznej, obecnie powszechnie znanej, która sama publikuje w Internecie własny wizerunek. Skoro odwołał się Pan do Prawa prasowego, to wskazać należy pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 24 stycznia 2008 roku (sygn. akt I CSK 341/07) – „do kategorii osób publicznych należą zarówno osoby sprawujące funkcje publiczne, jak i osoby, które nie pełniąc ich, odgrywają rolę w różnych dziedzinach życia publicznego, takich jak polityka, życie społeczne, kultura, sztuka”.  Na gruncie tego poglądu Sąd Najwyższy wskazał, iż publikacja wizerunku osoby publicznej nie wymaga jej zgody. Jeśli jednak Pani Judyta Papp wstydzi się swojego wizerunku, rozważę możliwość usunięcia go ze strony Fundacji.
  2. W kwestii publikacji zamieszczonych na stronie Fundacji, jest tam wyraźna informacja, skąd te publikacje zostały zaczerpnięte. Są to zatem przedruki, a przedruk jest legalny, jeśli dokona się go bez jakichkolwiek zmian w treści, czyli bez naruszenia ich integralności.

III.  Fundacja Paragraf nie wymyśliła sobie, że Pana Mocodawczyni uprawia copyright trolling. Jest to pogląd wyrażany w Internecie dość powszechnie. Orzeczenia Sądów oddalające pozwy Pani Judyty Papp wskazują, że omawiane zjawisko zostało przedstawione prawdziwie, z zachowaniem szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych. Nota bene ich ilość jest tak duża, że nie sposób byłoby zamieścić wszystkich tych publikacji. Szczególnie polecam Pana uwadze publikację zatytułowaną: Judyty Papp copyright trolling „na Miłosza”.

Na stronie https://centrumcyfrowe.pl/blog/2016/03/10/copyright-trolling-skala-zjawiska-i-propozycje-rozwiazan/, w części poświęconej zjawisku copyright trollingu, jako pierwszy przykład podano: – fotografka, będąca posiadaczką praw do fotografii Czesława Miłosza, rozsyła bibliotekom i szkołom pisma z żądaniem zapłaty za naruszenie prawa autorskiego (na kwoty do wysokości nawet 70 000 zł). Jeżeli więc uważa Pan, że zamieściłem jakąkolwiek tezę oszczerczą, nieprawdziwą i krzywdzącą, to odsyłam Pana do coraz bardziej powszechnych informacji internetowych na temat działań Pana Mocodawczyni. Jest to lektura wielce zajmująca i zaprzeczająca takiemu Pana twierdzeniu.

Niezależnie od powyższego podzielam Pana pogląd, iż nie powinno się używać określenia copyright trolling. Język polski jest bardzo bogaty i nie musi sięgać do zwrotów obcojęzycznych. Swoją rolę spełni przecież polskie określenie „antyspołeczne zachowanie prawnoautorskie”, które zrozumie każdy. Rozważę odpowiednią zmianę na stronie Fundacji Paragraf.

  1.  Wezwanie, które od Pana otrzymałem, jest listem adresowanym do mnie, a jako jego adresat i właściciel mogę zrobić z nim co mi się żywnie podoba. Zatem umieszczę to wezwanie na inkryminowanej przez Pana stronie Fundacji.
  2. Nie ukrywam, że zdumiało mnie Pana ostrzeżenie a właściwie straszenie kodeksem karnym. Jest to zachowanie nieetyczne i co do tego odsyłam Pana do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 maja 2012 roku pod sygnaturą SDI 9/12.

Adwokat nie może w swych zawodowych wystąpieniach grozić postępowaniem karnym. Pana wezwanie było wystąpieniem zawodowym, a w tego rodzaju korespondencji nie powinny się znajdować jakiekolwiek sformułowania stanowiące groźbę spowodowania postępowania karnego w stosunku do adresata pisma. W § 16 in fine Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu stwierdza się, iż nie wolno grozić ściganiem karnym. Przywołanie przez Pana określonego przepisu kodeksu karnego stanowi próbę skłonienia mnie do określonego działania – ale trafił Pan kulą w płot. Wprawdzie udało się Panu skłonić mnie do określonego działania, ale tym działaniem będzie wniosek do Sądu Dyscyplinarnego Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. Ponadto Pana nieznajomość prawa w mojej ocenie dyskwalifikuje jako prawnika, którego nikomu nie wolno polecać. Choć obraz ten może mieć gorsze oblicze, że łamie obowiązujące prawo świadomie i groźbą chce zmusić do zapłacenia nienależnej gigantycznej kwoty. Co też kwalifikuje się do prokuratury.

 

Bez poważania

Leszek Bubel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *